Będę przebywał jeszcze wtedy w Polsce

Przeczuwam wiersz który napiszę

w czterdziestym trzecim roku życia

już jego korzenie niesłyszalne we mnie

rozrastają się w mózgu tkanką

poematu Będę przebywał jeszcze wtedy

w Polsce z orłem w koronie prezydentem

dwuizbowym sejmem Będę w małym miasteczku

które kiedyś czeskie niemieckie

teraz polskie poetyckie

obrabiane słowem jak dyjament lśni

I Polska będzie rozbita na pięć

sześć wolnych republik

ja wśród śląskich poetów będę niczym

Anioł i żona mnie opuści

z kimś normalnym kto potrafi wyżywić rodzinę

i ma w sobie czułość nie zmarnowaną

przez dziesiątki wierszy a ja będę wtedy

jeszcze mniejszy bo chory na chorobę

nie oznakowaną kryptonimem chorobę

która zbawi świat cywilizację zetrze

i zacznie sposobić nowego człowieka

Będę przebywał jeszcze wtedy w Polsce

wiersze głosząc na wiecach w przejściach

podziemnych na wysypiskach śmieci

w schroniskach dla zwierząt

lecz klatki będą zapełnione ludźmi

Będę przebywał jeszcze wtedy w Polsce.