Nie wierzę w nic...
Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie,
Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów:
Posągi moich marzeń strącam z piedestałów1
I zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie...
A wprzód2 je depcę z żalu tak dzikim szaleństwem,
Jak rzeźbiarz, co chciał zakląć w marmur Afrodytę3,
Widząc trud swój daremnym, marmury rozbite
Depce, plącząc4 krzyk bólu z śmiechem i przekleństwem.
I jedna mi już tylko wiara pozostała:
Że konieczność jest wszystkim, wola ludzka niczym —
I jedno mi już tylko zostało pragnienie
Nirwany5, w której istność6 pogrąża się cała
W bezwładności, w omdleniu sennym, tajemniczym
I, nie czując, przechodzi z wolna w nieistnienie.
Przypisy:
1. piedestał — cokól, postument. [przypis edytorski]
2. wprzód (daw.) — najpierw. [przypis edytorski]
3. Afrodyta — w mitologii gr. bogini miłości. [przypis edytorski]
4. plątać — tu: łączyć, mieszać. [przypis edytorski]
5. nirwana — w buddyzmie stan wyzwolenia się z cyklu narodzin i śmierci (reinkarnacji), wyzwalający duszę od cierpienia. [przypis edytorski]
6. istność (daw.) — istnienie. [przypis edytorski]