Pod wrażeniem
Kiedy na oczy srebrno-szafirowe
Spuści powieki i na wznak upadnie
I leży miękko, sennie i bezwładnie,
Lekko schylając ku ramieniu głowę —
A płomień gazu, co nad nami płonie1,
Półnagą stroi ją w światła i cienie,
I ledwo znać jej białej piersi tchnienie
Widnej2 w przejrzystych koronek osłonie:
Wówczas ma w sobie taki urok boski
I takie dziwne piękności i czary,
że, zda się, jakiś malował ją stary,
Anioły w duszy noszący mistrz włoski.
Przypisy:
1. płomień gazu, co nad nami płonie — mowa o miejskich latarniach gazowych, używanych w XIX wieku przed upowszechnieniem się oświetlenia elektrycznego. [przypis edytorski]
2. widny (daw.) — widoczny. [przypis edytorski]