Przy Morskim Oku

Ty martwa wodo wśród nocnej ciemnoty,

Jak ja ci twojej zazdroszczę martwoty!

Gdyby te wszystkie góry do twej fali

Razem runęły: jeszcze ciężar ich

Byłby mniej straszny, niż ten, co się wali

Na pierś człowieczą ciężar przeczuć złych.

Huczą nad tobą burze, martwa wodo,

Płomienną strzałą gromy toń twą bodą,

Ale najdziksza górska nawałnica

Tak nie zatarga twoich głuchych fal,

Jak duszę targa daremna tęsknica1

I żal, bezbrzeżny, beznadziejny żal.

Ku głębiom twoim, martwa wodo, ścieka

Wiecznie szumiąca z urwisk stromych rzeka;

Nigdy się szum ten posępny nie zgłuszy2,

Nigdy, aż zwali się granitu zrąb — —

Tak wiecznie szumi smutek w mojej duszy

Pełnymi płynąc nurtami w jej głąb.

Przypisy:

1. tęsknica (daw.) — tęsknota. [przypis edytorski]

2. zgłuszyć (daw.) — przyciszyć, zagłuszyć. [przypis edytorski]