Pusty okręt

Kędyś1, kędy nikt się nie ośmieli

z żywych płynąć na bezkresy morza,

u ścian skalnych stromego podnóża

stoi okręt na ciemnej topieli2.

Pod blask słońca jak szkielet się bieli:

wicher rozniósł żagle na przestworza,

nagie, sztywne sterczą maszty z łoża3,

na kształt suchych, olbrzymich piszczeli.

Z wolna, wielki, pogrąża się w bezdno4

ten trup-okręt wbity do cieśniny — —

pustka śmierci — czasem tylko siny

cień skał nagich na deski się kładzie

w noc miesięczną5 bladą i bezgwiezdną,

lub krab pełza po pustym pokładzie.

Przypisy:

1. kędyś — gdzieś. [przypis edytorski]

2. topiel — głębina. [przypis edytorski]

3. łoże — tu: podstawa, do której przymocowany jest maszt. [przypis edytorski]

4. bezdno (neol.) — otchłań. [przypis edytorski]

5. miesięczny — księżycowy. [przypis edytorski]