Rzeka mistyczna

Coraz dalej płyniesz, rzeko, rzeko,

brzeg twój coraz pustszy i urwistszy,

a twe wody płyną coraz bystrzej

i pian męty ciemne z sobą wleką

ku otchłani, gdzie wszystko przepada,

gdzie ostoi1 się tylko Zagłada.

Ach, te źródła jasne i przejrzyste

pod promiennym, pogodnym błękitem;

te narcyzy z kwieciem srebrnolitem

nad źródłami i lilie śnieżyste,

i to złote słońce, co upadło

w pełne kwiatów szklanych wód zwierciadło...

Ach, nie wrócisz ty już, rzeko, rzeko...

Coraz dalej płyniesz, coraz dalej...

Źródła twoje zostały w oddali,

brzeg twój kwietny pozostał daleko...

Między martwe stepy i pustynie

fala twoja głucho, martwo płynie.

A tam czeka ciebie i pochłonie

tajemnicza i straszliwa przepaść,

kędy2 wszystko, co jest, musi przepaść:

niezgłębione, nieprzejrzane tonie,

gdzie, niezwrotnej3 podróżnicy drogi,

giną światy całe i ich bogi.

Przypisy:

1. ostać się (daw.) — przetrwać. [przypis edytorski]

2. kędy (daw.) — gdzie. [przypis edytorski]

3. niezwrotny — bez powrotu. [przypis edytorski]