Małe kina

Autorowi Opowieści morskich, Stanisławowi Marii Salińskiemu1

Najlepsze te małe kina

w rozterce i udręce,

z krzesłami wyściełanymi

pluszem czerwonym jak serce.

Na dworze jeszcze widno,

a już się lampa kołysze

i cienie meandrem biegną

nad zwiastującym afiszem.

Chłopcy się drą wniebogłosy

w promieniach sztucznego światła,

sprzedają papierosy,

irysy i sznurowadła.

O, już się wieczór zaczyna!

Księżyc wyciąga ręce.

Najlepsze te małe kina

w rozterce i w udręce.

Kasjerka ma loki spadziste,

króluje w budce złocistej,

więc bierzesz bilet i wchodzisz

w ciemność, gdzie śpiewa film:

szeleszczą gaje kinowe,

nareszcie inne, palmowe,

a po chodniku bezkresnym

snuje się srebrny dym.

Jakże tu miło się wtulić,

deszcz, zawieruchę przeczekać

i nic, i nic nie mówić,

i trwać, i nie uciekać.

Srebrzysta struga płynie

przez umęczone serce.

Drzemiesz w tym małym kinie

jak list miłosny w kopercie:

«Ty moje śliczne śliczności!

Znów się do łóżka sam kładę.

Na jakimż spotkam cię moście?

Twój

Pluszowy niedźwiadek».

Wychodzisz zatumaniony,

zasnuty, zakiniony,

przez wieczne peryferie

wędrujesz i myślisz, że

najlepsze te małe kina,

gdzie wszystko się zapomina;

że to gospoda ubogich,

którym dzień spłynął źle.

Pierwodruk: „Przekrój” 1947, nr 99.

Przypisy:

1. Saliński, Stanisław Maria (1902–1969) — dziennikarz i prozaik, autor tekstów o tematyce marynistycznej oraz dalekowschodniej, ur. w Nowokijowsku, dzieciństwo spędził na pograniczu rosyjsko-koreańsko-mandżurskim, we Władywostoku ukończył szkołę średnią i rozpoczął studia w Szkole Żeglugi, do Polski przyjechał w 1921 r., studiował na Uniwersytecie Warszawskim i był związany, podobnie jak Konstanty Ildefons Gałczyński z grupą Kwadryga, pseud. Jerzy Seweryn. [przypis edytorski]