O mej poezji

Moja poezja to jest noc księżycowa,

wielkie uspokojenie;

kiedy poziomki słodkie są w parowach

i słodsze cienie.

Gdy nie ma przy mnie kobiet ani dziewczyn,

gdy się uśpiło

wszystko i świerszczyk w szparze cegły trzeszczy,

że bardzo miło.

Moja poezja to są proste dziwy,

to kraj, gdzie w lecie

stary kot usnął pod lufcikiem1 krzywym

na parapecie.

Pierwodruk: „Ilustrowany Kurier Codzienny. Dodatek Literacko-Naukowy” 1934, nr 20.

Przypisy:

1. lufcik (z niem.) — mała część w skrzydle okna, dająca się oddzielnie otwierać, służąca do przewietrzania pokoju. [przypis edytorski]