Satyra na bożą krówkę
Po cholerę toto żyje?
Trudno powiedzieć, czy ma szyję,
a bez szyi komu się przyda?
Pachnie toto jak dno beczki,
jakieś nóżki, jakieś kropeczki —
ohyda.
Człowiek zajęty niesłychanie,
a toto, proszę, lezie po ścianie
i rozprasza uwagę człowieka;
bo człowiek chciałby się skoncentrować
a ot, bożą krówkę1 obserwować
musi, a czas ucieka.
A secundo2, szanowne panie,
jakim prawem w zimie na ścianie?!
Co innego latem, gdy kwitnie ogórek!
Bo latem to co innego:
każdy owad może tentego
i w ogóle.
Więc upraszam entomologów3,
czyli badaczów owadzich nogów4,
by się na tę sprawę rzucili z szałem.
I właśnie dlatego w Szczecinie,
gdzie mi czas pracowicie płynie,
satyrę na bożą krówkę napisałem.
Pierwodruk: „Szpilki” 1949, nr 10.
Przypisy:
1. boża krówka (pot.) — biedronka, drobny chrząszcz o czerwonym tułowiu w czarne kropki. [przypis edytorski]
2. secundo (łac.) — po drugie. [przypis edytorski]
3. entomolog — uczony zajmujący się badaniami owadów, czyli entomologią. [przypis edytorski]
4. nogów — popr. forma D. lm: nóg. [przypis edytorski]