Kogut

Przyniosło mnie na pustkowie, tu się rzeczy dzielą: głos,

ostrogi, mięso, grzebień. Bardzo pięknie wystygliśmy, do

czego te dokładnie osobne szpargały będą mi potrzebne?

Nie posiądę więcej, choć jeszcze zobaczę. Wierzę sobie, tu

nie ma innego koguta, tylko ten: czerwone drgnienia w za-

ciśnięciu powiek rozłuskane pozłotą na dreszcze zieleni. Tyle

mojego.