Wilk
Dużo po lasach wymowy, którą lekceważy ucho leśnego.
Teraz, odkąd jestem w mieście, winszuję sobie. Wydawało
mi się kiedy indziej byle nie ludzkim głosem udane i wyło.
Lżej się to udaje we znaki nad stołem.
Dużo po lasach wymowy, którą lekceważy ucho leśnego.
Teraz, odkąd jestem w mieście, winszuję sobie. Wydawało
mi się kiedy indziej byle nie ludzkim głosem udane i wyło.
Lżej się to udaje we znaki nad stołem.