Biała magia
Stojąc przed lustrem ciszy
Barbara1 z rękami u włosów
nalewa w szklane ciało
srebrne kropelki głosu.
I wtedy jak dzban — światłem
zapełnia się i szkląca
przejmuje w siebie gwiazdy
i biały płyn miesiąca.
Przez ciała drżący pryzmat
w muzyce białych iskier
łasice się prześlizną
jak snu puszyste listki.
Oszronią się w nim niedźwiedzie,
jasne od gwiazd polarnych,
i myszy się strumień przewiedzie
płynąc lawiną gwarną.
Aż napełniona mlecznie,
w sen się powoli zapadnie,
a czas melodyjnie osiądzie
kaskadą blasku na dnie.
Więc ma Barbara srebrne
ciało. W nim pręży się miękko
biała łasica milczenia
pod niewidzialną ręką.
4 I 1942, 3 w nocy
Przypisy:
1. Barbara — imię to nosiła żona Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, z domu Drapczyńska (1922–1944). Poznała Baczyńskiego pod koniec 1941 roku, w czerwcu 1942 wzięli ślub. Zginęła podczas Powstania Warszawskiego. [przypis edytorski]