[Bartoszu, Bartoszu...]
Bartoszu, Bartoszu,
Nie traćwa1 nadziei.
Bóg pobłogosławi,
Ojczyznę nam zbawi.
Tam w górę, tam w górę,
Poglądaj na Boga,
Większa miłość jego
Niźli przemoc wroga.
Z maleńkiej iskierki
Wielki ogień bywa,
Oj pękną, choć twarde
Przemocy ogniwa!
Oj ostre! oj ostre,
Ostre kosy nasze,
Wystarczą na krótkie
Moskiewskie pałasze2.
Kiliński był szewcem,
Podburzył Warszawę,
Wyprawił moskalom
Weselisko krwawe.
Nauczył Kościuszko
Pod Racławicami,
Jak siekierą, kosą
Rozprawiać z wrogami.
Bóg nam dał, Bóg nam dał
Kraj wielki, bogaty,
W nim Głowackich wiele
Brać ruskie armaty.
Wszystko wziął podły wróg,
I wiarę nam kłóci,
Myśli, że nas duszą
Do siebie nawróci.
Nie chcemy berlińskiej,
Petersburskiej wiary,
Bóg nam dopomoże
Pobić króle, cary!
Przypisy:
1. traćwa (gw.) — traćcie. [przypis edytorski]
2. pałasz — broń biała, używana m.in. przez ciężką jazdę i dragonów, od XVII w. rozpowszechniona w Europie. [przypis edytorski]