Fragment
Każdy wers tego wiersza ciągnie
w inną stronę. Tedy szczur
biega między linijkami, podczas
gdy tytuł – wymierzony w słońce – pławi
się w morzu wirtualnych listków.
Tak dobrze? To daj.
Każdy wers tego wiersza ciągnie
w inną stronę. Tedy szczur
biega między linijkami, podczas
gdy tytuł – wymierzony w słońce – pławi
się w morzu wirtualnych listków.
Tak dobrze? To daj.