O co się modlić

A czy wiesz, dziecino miła,

O co ci się modlić trzeba?

Ot, by ziemia ta rodziła

Dużo zboża, dużo chleba.

O te pszenne, żytnie kłosy,

O len miękki, o len siwy,

O wieczorne srebrne rosy

Dla tej łąki, dla tej niwy.

O te jabłka na jabłoni,

Co ocienia sady nasze,

O tę cichość porankową,

W której dzwonią piosnki ptaszę.

O jaskółek pełną strzechę,

O skowronka na tym łanie,

Tym, co płaczą — o pociechę,

Tym, co cierpią — o wytrwanie.

Dla tych ramion, co się trudzą,

Ty się, dziecię, módl o siłę,

Dla rzuconych w stronę cudzą,

O swój krzyżyk i mogiłę.

O to jasne słonko Boże,

Co je chmury skryły w niebie,

A na samym już ostatku

Módl się za mnie i za siebie.