„Resurexit”

Niewiasta

Mówili w Galilei,

Że wstanie trzeciej zorzy...

Od żalu, od nadziei,

Tak serce sobą trwoży,

Iż stoję tu chwiejąca,

Jak palma i jak trzcina,

A wiatr mnie o pierś trąca,

I głowę mi ugina...

Jak łań wyszczuta z kniei,

Tak biegłam z łoża mego...

Mówili w Galilei,

Że wstanie dnia trzeciego.

Zroszone moje włosy

Wiatr z winnic oto targa.

W powietrzu słychać głosy,

To radość w nich, to skarga.

Lecz w głosów tych zawiei,

Ach, nie ma, nie ma jego!

...Mówili w Galilei,

Ze wstanie dnia trzeciego.

Głos

Wiosenny grom! Wiosenny grom!

Wiosenna błyskawica!

O, przyjdzie koniec waszym łzom,

Jest świata obietnica.

O, przyjdzie koniec waszych trwóg,

Struchlałe wstaną kości,

I wrócą się ze swoich dróg,

Co poszli ztąd w żałości.

Ten wielki, czarny, smętny grób,

On wyda z siebie życie.

Przetrzyma dobę ciężkich prób

I pęknie na rozświcie.

I wyjdzie z niego blask i woń

I duch świeżości pełny,

I wniebowstępną wzniesie dłoń,

Na srebrnych chmurek wełny.

I wyjdzie z niego żywa moc,

W przejasnej, skrawej bieli

I skończy się na ziemi noc,

I dzień się zaweseli.

I zmilknie płacz i zmilknie jęk,

Co w niebo z Ramy bije

I zgłuchnie tych łańcuchów brzęk,

Co wasze cisną szyje.

I wyjdzie z niego ognia wiew,

Jak wichrem świat przewieje,

Wysuszy łzy, wysuszy krew,

W pierś waszą tchnie nadzieje.

I wyjdzie z niego nowy znak

Braterstwa i pogody.

I zrównoważy szalę wag,

Co ważą tu narody.

I wyjdzie z niego w dół i w zwyż,

Poranne słońce złote,

I uczczon będzie, kto swój krzyż

Niósł cichy na Golgotę.

I wyjdzie z niego błysk i grom,

I wstrząśnie świat ten cały...

Bo nie jest wiecznym żaden dom

Z tych, co na grobach stały.

I nie jest wiecznym żaden grób,

Co w drodze życia leży.

A ten jest z niebem ziemi ślub,

A szczęśliw, kto weń wierzy!