Świerszczyk

Wicher wieje, deszcz zacina,

Jesień, jesień już.

Świerka świerszczyk z za komina,

Naszej chatki stróż.

Świerka świerszczyk co wieczora

I nagania nas:

— Spać już, dzieci, spać już pora,

Wielki na was czas!

— Mój świerszczyku, bądź-że cicho,

Nie dokuczaj nam.

To uparte jakieś licho,

Śpijże sobie sam!

A my komin obsiądziemy

Dokolutka wnet,

Słuchać będziem tego dziadka,

Co był w świecie — het!

Siwy dziadek wiąże sieci,

Prawi nam aż strach!

A tu wicher wskroś zamieci

Bije o nasz dach!

Dziadek dziwy przypomina,

Prędko płynie czas;

Próżno świerszczyk z za komina

Do snu woła nas!