Wieczór w lesie

W cichą noc, w cichą noc,

Strzeże dziatki Boża moc!

Jasna gwiazda, niebios oko,

Na lazurach lśni wysoko

Tam nad lasem hen...

I w okienko nasze świeci,

Błogosławi dobre dzieci,

Aż je w srebrnej nocy ciszę

Anioł Boży ukołysze

W błogi, błogi sen.

Cichy las, cichy las,

W ten wiosenny miły czas!

Jasny księżyc niebem płynie,

Wiewióreczka na drzewinie

Siedzi sobie, duma sobie...

W górę trzyma łapki obie,

A nie widzi nas!

Cichy bór! Cichy bór!

Już umilknął ptasząt chór,

Już konwalja drzemie biała,

Już i trawka zadrzemała.

Dąb staruszek lasu strzeże,

Strumyk szepce swe pacierze,

Płynąc kędyś z gór.

Cichy gaj! Cichy gaj!

Gdy zakwitnie wonny maj,

Kiedy w nocny mrok i ciszę

Wietrzyk listkiem nie kołysze,

Gdy po gniazdkach śpią ptaszęta,

Wypoczywa ziemia święta,

Ty jej, piosnko, graj!