Śpiąca załoga

Aneri Weissowej

W jesiennym wichrze,

W rudej zamieci

Łódka za łódką

Wiruje, leci.

To akacjowa

Srebrzysta flota.

Załogą — ziarnka

Z ciemnego złota.

Siedzą skulone

Po trzy, po cztery —

Śpiąc, odrzuciły

Wiosła i stery...

Gdy wątłą łódkę

Wicher przewraca,

Szepczą, zbudzone:

„Bóg i Akacja!”