Trzy dni
Wyszedł po chleb i zniknął.
Kierowca ciężarówki był miły:
„To się zdarza, podrzucę”;
wszyscy pozostali — nie.
Teraz nie wie, skąd taki brud
po wyjściu z wanny, nie rozumie,
dlaczego trawa, igliwie.
Wyszedł po chleb i zniknął.
Kierowca ciężarówki był miły:
„To się zdarza, podrzucę”;
wszyscy pozostali — nie.
Teraz nie wie, skąd taki brud
po wyjściu z wanny, nie rozumie,
dlaczego trawa, igliwie.