awaria

czasem opłaca się, zamiast męczącego dnia,

przedłużenie nocy, żaluzje na sztorc jak

kosy chłopów z reprodukcji, czajnik na gazie,

alka-prim w roli bułki na śniadanie.

rewizja nadzwyczajna. więc: wyłączyć huczący

strumień wody w łazience, telewizor, radio,

kupić gazetę z czarno-białą pigułką przekazu,

wyrobić sobie pogląd, wyuczyć na pamięć.

nie zapomina się już o niczym, nie ma prawie

nic godnego pamiętania. niedawne posunięcia

wydają się odległe jak dzieciństwo. awaria

na razie uszła uwadze znajomych. niech trwa.