Jak Maria Magdalena

Boże mój, duszę dałeś mi samotną wielce.

Umieściłeś mnie w sercu warownej fortecy,

Fortów, przez właścicieli opuszczonych bez pieczy.

Darowałeś mi, Boże, duszę zakonnika,

Zrozpaczoną duszę, żeś ją pozbawił siebie,

Astralu pragnącą, zatroskaną o estetykę,

Odśrodkową, jak liścia cień na ostokrzewie.

A również w zdolność czułości mnie-ś zaopatrzył.

Gam posłuchajcie, jak się ich westchnienie rozwleka.

To jest miłości wicher, Panie, w moich rejach1,

Miłości, Boże mój! burzy raczej i rozpaczy.

Spięte ostrogą serce,

Świecące ciało niebieskie.

Tedy cóż za pęknięcie?

Wszeteczność2! Na nieszczęście!

Przypisy:

1. reja — poprzeczne drzewce przymocowane do masztu, u dołu których przyczepiano żagiel. [przypis edytorski]

2. wszeteczność (daw.) — rozpusta; nieprzyzwoity postępek. [przypis edytorski]