Do Kasie

Jeśli władną co nami błądzących gwiazd siły,

Wierzę, że złośne niebem aspekty1 rządziły,

Gdym napierwej obaczył tę twoję urodę,

Dla której ja dobrą myśl stracił i swobodę.

Me żałosne wzdychanie i oczy płaczliwe,

Któreby ubłagały i jędze złośliwe,

Bladość, trudnej miłości farbę przyzwoitą,

Jawnie widzisz i żałość z frasunkiem okwitą2.

A wżdy3, okrutna pani, ani łaskawego

Słowa do mnie nie rzeczesz i cieszysz się z tego,

Że ja dla ciebie ginę mękami srogiemi.

Okrutniejszy nie żywie zwierz nad cie na ziemi!

Wszytkę moję uprzejmość i posługi znaczne

Uporczywie wzgardziło twe serce niebaczne.

Lecz, jeśli jest na niebie co sprawiedliwości,

Srogiej pomsty nie ujdziesz dla tej niewdzięczności.

Ja swej krzywdy wzdychaniem i łzami smętnemi

Mścić się będę, nie mszcząc się sposoby inszemi.

Obacz moje cierpliwość: wolę zginąć w grobie,

Niżliby co szkodziło z mej przyczyny tobie.

Przypisy:

1. władną (...) nami gwiazd siły — chodzi o położenie gwiazd i planet, z którego w astrologii przepowiadano przyszłość złą lub dobrą. [przypis redakcyjny]

2. okwitą — obfitą. [przypis redakcyjny]

3. wżdy — przecież. [przypis redakcyjny]