Fraszka do Zosie1

Bądź mi oczkami pozwalasz łaskawemi,

Bądź mi oczkami odmawiasz grożącemi,

Równie mie tracisz2: nadzieją wątpliwego

Męczysz, a groźbą mię trapisz lękliwego.

Nadzieja, kiedy wejrzysz na mnie łaskawie,

Serce i wszytkie wnętrzności pali prawie;

Bojazń, kiedy mi oczko twoje pogrozi,

Zimnem strętwiałem serce me nędzne mrozi.

Owo ja smutny cierpię gwałt nieskończony,

Miedzy nadzieją a strachem postawiony;

Dzień mie nie widzi od frasunku wolnego,

I noc spokojna nie zna mie spokojnego.

O, nade wszytkie sroższy okrutne bogi

Kupido!3 jakoż ja mam pozbyć tej trwogi,

Gdyż równie srodze, chcąc człowieka zepsować,

Tracisz, jako gdy chcesz łaskawie ratować.

Przypisy:

1. do Zosie — dawn. D. l.p. rzeczowników r. ż. z osn. spółgł. podnieb.; stale u Sępa Szarzyńśkiego spotykany: do Zosie, do Anusie, do Kasie itp. [przypis redakcyjny]

2. tracisz — tu: doprowadzasz do zatracenia. [przypis edytorski]

3. Szyk przestwny: O Kupido, sroższy nade wszytkie okrutne bogi. [przypis edytorski]