***1

życie, epopeja rozkładu ciała!

już myślałbyś, że wszystko wskakuje

na wspaniałe tory, a tu — w lustrze

wyszczerza się drugi podbródek. ojciec

twierdzi, że koło trzydziestki powinienem

przestać pisać, inaczej stanę się

„takim dupkiem jak Herbert”. ale jak nie

tworzyć urojonych piękności, kiedy każdym

nerwem czujesz flaczenie tej podstawowej.

dwadzieścia pięć przesikanych, przesmarkanych

i cielęcych lat jako preludium, przez

kontrast podkreślające to co dzieje się

potem, a mowa dopiero o stadium rozkładu

cynicznie nazywanym „wiekiem dojrzałym”!

nie wyobrażam sobie żeby ktoś był w stanie

wyobrazić sobie starość, zanim tam się nie

znajdzie, unieruchomiony za stołem, krzyczący

„kelner! ja tego nie zamawiałem!”

Przypisy:

1. *** — w spisie treści wiersz figuruje jako życie, epopeja!; na stronie utworu tytuł się nie pojawia. [przypis edytorski]