Skąd pan bierze pomysły do swoich książek?

Skąd swe pomysły pisarz bierze?

Czy ktoś w prezencie daje mu je?

Otóż odpowiem całkiem szczerze:

Ja nie dostaję, ja poluję.

Wychodzę chyłkiem przed drzwi domu

ukradkiem zbiegam w dół po schodkach

i łypię okiem po kryjomu,

czy gdzieś pomysłu tam nie spotkam.

Po chwili patrzę: Są! No w końcu!

Trzy całkiem małe, jeden duży!

Duży wygrzewa się na słońcu,

małe hasają przy kałuży.

Kicają dziarsko hyc, hyc, hyc!

i coraz dalej są od matki,

a ja jak gdyby nigdy nic

piosenkę gwiżdżę, wącham kwiatki...

To taka zmyłka, rozumiecie,

że niby spacer, że nie one,

że ich nie szukam — za nic w świecie!

Lecz cichcem skradam się w ich stronę.

Jeszcze dwa kroczki, jeszcze kroczek,

czekam, aż mózg mi sygnał wyśle.

Już prężę mięśnie, zaraz skoczę...

Hop! I „A mam cię, ty pomyśle!”

Wspaniały pomysł! Piękna sztuka!

Nadzwyczaj rzadka na dodatek.

Włączam komputer, no i stukam:

Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek1.

Przypisy:

1. Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek — tytuł powieści dla młodzieży autorstwa Pawła Beręsewicza (wyd. 2005). [przypis edytorski]