Jeśli szukałem

JEŚLI SZUKAŁEM kiedyś domu w twojej

szyi niedobry język znalazł dom

pod kloszem kluczem zagryzanym w głodnych

rękach jeżeli ciągle szukam domu

w twoich warg tańcu nie rób ze mnie mięsa

gdy ciągle tańczysz w głowie nie rozpalaj w niej

ognisk bólu punktowych reflektorów złości

bo przy nich nie ma domu nie rób ze mnie domu

skoro znalazłem sobie stancję w słowie

na świat zamkniętym nie rób we mnie drzwi

bo i zatrzaśniętego domu chciałbym jeśli

na twoich oczach nie rób ze mnie łez

+++

jak śnieg zapłakać

który blaskiem wypełnia

dzban głowy rozbija czaszkę

wyjmuje z niej łzy

który nauczy

wszystkich masek otworzy

oczy

obróci w nich klucz

który rozdzieli

nas nożem nocy siekierą

światła

który nakarmi

głodem a w wino

poprzemienia słowa

jak śnieg zapłakać

śnieg

który znika gdy płacze