Jeżeli

JEŻELI z wiersza nie zbuduję domu

dla zmarłych ciemny będę jak dom po nich który

stoi na ustach ziemi one go wzywają

jak dom pod nimi: czarny mróz i gruz

węgla przed którym uciekają usta

i dom nad nimi: wir gdzie wrony wiatru

krzyczą bo gniazda budują ze skrzydeł

jak dom w nich wreszcie skoro nawet zmarli

mieszkają w sobie w gniazdach z siebie od

nowa trzeba ich zatem zbudować to znaczy

podnieść z pamięci plan padłego domu

przyjąć chrzest krzyku węgiel w usta wiersza