Odkąd twój język

ODKĄD TWÓJ JĘZYK mieszka w termometrze

toczą się po mnie oczy rtęci odkąd

rzęsa twojego stała się podziałką

dzieli nas powtarzanie tego mało tego

za dużo odkąd twoje ciało jest

hotelem dla gorączki to i dla mnie

znajdzie się pokój kiedy wchodzę czytasz

mnie jak kopertę przeciw światłu jak

skład leku zobacz że od tego jestem

chorobą źle zmierzoną niezmierzoną bo

odtąd na skali krzyku moje słowa

tak samo mają trzydzieści siedem jeden