Coraz bardziej

Życie coraz bardziej składa się z drobiazgów.

Wydawało się, że jest — albo naprawdę było — inaczej:

same sprawy ważne, gorycz prawdziwych porażek.

Z drobiazgów, których jednak nie ma

bo albo zawodzą oczy,

albo nie chcemy być aż tak drobiazgowi —

niemniej trzeba by jakoś je zobaczyć,

nie mówiąc o tym, że trzeba by też zapamiętać.

Tymczasem tym, których nie lubimy

zadajemy kłopotliwe pytania

żeby przestali być

tak bardzo pewni siebie

a tym, których lubimy

kiwamy potwierdzająco,

że niby: z nimi, choćby nie wiem co.