Chyląc czoło w napadzie westchnień

Chociaż nie muszę tego robić,

chylę czoło w napadzie westchnień

albo ocieram plecy o piec empireum1,

jak już tam sobie chcecie,

niektóre sprawy.

Zawsze pewien,

że płoniecie na gwiazdach,

tymczasem dyrdacie w miejscu,

w którym to wszystko się zaczęło

i już prawie nie wierzę w inne narzędzie smutku.

Przypisy:

1. empireum (staroż. i śrdw.) — najwyższe niebo, rozumiane jako sfera ognia i światła, raj bądź siedziba Boga lub bogów. [przypis edytorski]