Przeprowadzka

Przeprowadziłyśmy się

Bez mebli, paczek i gratów.

Nikt nas nie witał chlebem i solą,

Nikt nam nie przyniósł kwiatów.

A w gruncie rzeczy, kogo to wszystko obchodzi?

Przeprowadzałyśmy się w tej wojnie

Z Bielska do Lwowa, do Łodzi.

Jesteśmy przyzwyczajone

Od kiedy trwa wojenny stan

Do bezustannej wędrówki,

Do ciągłych nowych zmian.

A mimo to, chociaż to głupie,

A może i dziecinne,

Nie chce się zmieniać myśli

Na nowe, obce i zimne.

Nic więc dziwnego, że człowiek

Chodzi ponury i zły,

Zwłaszcza że mu jest nieswojo

I deszcz za oknem mży.

I zwłaszcza że my tak blisko

Teraz jesteśmy szosy,

Z którą nierozerwalnie

Sprzęgły się nasze losy,

A ślepy los nas trzyma

Mocno, jak pająk w swych mackach,

I chciałoby się zapytać:

Kiedy też znów przeprowadzka?

Odpowiedzże1 nam losie,

A tym razem bądź z nami szczery,

Dokąd nas zaprowadzisz:

Na wolność, czy do gaskamery2?

Przypisy:

1. odpowiedzże — daw. konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że; inaczej: odpowiedz koniecznie, odpowiedz wreszcie. [przypis edytorski]

2. gaskamera — inaczej: komora gazowa; urządzenie do uśmiercania ludzi trującym gazem. Uśmiercanie gazem (zwykle preparatami cyjanowodoru, np. cyklonem B) było jednym ze sposobów masowego mordowania przez nazistów w czasie drugiej wojny światowej.

Początkowo naziści wykorzystywali trujące właściwości spalin samochodowych, uśmiercając nimi w ramach Akcji T4 niemieckie dzieci z widocznymi wadami rozwojowymi, przebywające w instytucjach opiekuńczych, następnie dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub chore psychicznie (szacuje się, że w sumie w ten sposób zamordowali ok. 300 tys. osób, początkowo obywateli Niemiec i Austrii, z czasem także Polski z terenów okupowanych przez III Rzeszę). Od 1942 r., kiedy Akcja T4 została zakończona, zaangażowany w nią personel i sprzęt skierowano do obozów koncentracyjnych i obozów zagłady. Trujących gazów używano w ciężarówkach (po raz pierwszy użyto ich do zamordowania ludzi ze względu na ich narodowość w lutym 1942 r., było to ok. 4 tys. osób narodowości romskiej i ok. 4 tys. żydowskiej), następnie w pomieszczeniach istniejących już budynków (np. w piwnicach zamków), a z czasem w specjalnie wybudowanych pomieszczeniach, które miały udawać łaźnie. Takie komory gazowe funkcjonowały na Majdanku, czyli obozie, w którym przebywała i została zamordowana autorka wiersza.