Śpiew rewolucyjny z roku 1830

Dalej bracia do bułata1

Wszak nam tylko dzisiaj żyć;

Pokażemy, że Sarmata,

Jeszcze wolnym umie być.

Matkę straciwszy,

Żal nam właściwszy,

Ale my śpiewamy,

Bo nadzieję mamy.

Długo spała Polska święta,

Długo Orzeł biały spał;

Lecz się zbudził i pamięta,

Że on niegdyś wolność miał.

Matkę straciwszy... itd.

Śmiałym skrzydłem on poleci,

Przez szczęk mieczów i kul grad;

Za nim! za nim! Polskie dzieci,

Tylko w zgodzie, zа nim w ślad.

Matkę straciwszy... itd.

Będziem rąbać, będziem siekać,

Jak nam miły Bóg i kraj;

Dalej bracia, а nie zwlekać,

Z naszej Polski zrobim raj!

Matkę straciwszy... itd.

Już złodzieje i tyrany

Na piekielny poszli brzeg,

I Moskalom zaprzedany,

Ziemię gryzie zdrajca szpieg.

Matkę straciwszy... itd.

W szlachetnej młodości żyle

Staropolska płynie krew.

Ufność, bracia, w naszej sile,

A wolności wzrośnie krzew.

Matkę straciwszy... itd.

Wiwat gwardia narodowa,

Wojsko polskie tobie cześć.

Bądź gotowe, bądź gotowa,

Za Ojczyznę życie nieść.

Matkę straciwszy... itd.

Przypisy:

1. bułat — rodzaj szabli pochodzenia orientalnego; niezwykle ostrej, o krótkiej, zakrzywionej, rozszerzającej się klindze, wykonanej z bardzo twardej i sprężystej stali, zw. stalą damasceńską. [przypis edytorski]