Wiosenne rano

Rzuciła Eos warkocze różowe

Ponad obłoków pozłocistą tonią...

— O, jak te białe krzewy jaśminowe

Dyszą zawrotną, przenajsłodszą wonią!

Tęskniąc za falą Heliosa świetlaną,

Przywdziały białe dziewiczości stroje

I tchną słodyczą — —

(w to wiosenne rano

Stokroć mi słodsze młode usta twoje!)