Dziecię i dzbanuszek

Mała dziecina łakoma i chciwa,

Jak często w świecie bywa,

Nigdy na tem nie przestała

Co mama dała.

Były dwa jabłka, trzeciego żąda;

Były trzy gruszki, za czwartą spogląda;

Dano cukierków, to zawsze za mało;

Dano pierniczek, dziecię ciastka chciało.

Raz mu w dzbanuszek wsypano orzechy

Ach, co to było uciechy!

Dziecina rączkę w wazką szyję wkłada,

I wszystkieby zabrać rada.

Ale niestety: wyciągnąć nie może.

Dziecię w płacz. W takim razie i płacz nie pomoże.

Szarpie. Wszystko napróżno: i orzeszków nie ma,

I dzbanuszek rączkę trzyma.

Ktoś się wreszcie zlitował, i dał rady zdrowe:

«Nie bądź kochanku chciwym, weź tylko połowę,

Wyjmiesz rączkę, orzeszki wybierzesz potrosze.

A pomnij w dalszym wieku tak czerpać rozkosze».