Kwiatek znaleziony

Leżał kwiatek na drodze,

Niejeden go nie widział, choć go miał przy nodze,

Niejeden choć widział, minął,

I byłby zginął.

Przechodzi dziewczynka mała,

Podniosła go, rozchuchała,

A potem w szklankę do wody włożyła,

I słaba roślinka na nowo odżyła.

Zajrzyjmy w serduszko tej dobrej dziewczynki:

Ach, co tam uciechy z odżycia roślinki!

I słusznie, bo litość najsłodszą jest cnotą;

A biedny kwiateczek był także sierotą.