Piotruś

Piotruś żwawy, dzielny, śmiały,

Choć mu wiele piastunki o strachach bajały,

Śmiał się tylko z ich prostoty:

Bo wiedział, co są ludzie, co wyższe istoty.

Patrzcie, co może wyobraźni siła!

Raz, gdy noc ciemnościami już ziemię okryła,

Spostrzega coś białego wśród czarnego zmroku.

Nie wierzy oku.

Coraz się o tem mocniej przekonywa;

Białe okrycie po ramieniu spływa;

Postać blada, wysoka, przybliżać się zdaje;

I znowu staje.

Już żwawy chłopiec wytrzymać nie może;

Porzuca łoże

I pędzi śmiało;

Aż tu się pokazuje, że płótno wisiało.

Gdyby się nie przekonał i przytomność stracił,

Byłby to życiem przypłacił.