Siejba

Powiedz mi tatuniu luby,

Czemu rzucasz w ziemię zboże?

Czegóż próżnej szukasz zguby?

Wszak ze zboża chleb być może!

Ja ci wyzbieram troskliwie,

I zaniosę je do młyna;

Na co ma gnić na tej niwie?

Tak mówił mały chłopczyna. —

Synu, rzekł ojciec sędziwy,

To zboże mi tu nie zginie,

Ujrzysz, nim jeszcze rok minie,

Ile zbierzemy z tej niwy.

Siejcie dzieci, w sercu cnoty,

Miłą cieszcie się nadzieją;

One tam pięknie dojrzeją,

I przyniosą wam plon złoty.