Skoczek dobroczynny

Podobało się dziecinie

Jak zwinnie skoczek na linie

Cuda prawie dokazywał.

Tysiące zręcznych obrotów

W jednej chwili zrobić gotów,

Po powietrzu jakby pływał,

A szybki jak błyskawica,

Wszystkich dziwi i zachwyca,

Każdy wielbi, każdy chwali;

Jednogłośny oklask dali.

I naszemu się chłopczynie

Podobał skoczek na linie.

„Ach jak to pięknie, rzecze, mój kochany tato!”

Ojciec odpowiedział na to:

„Pięknie oklaski odbierać,

Ale on więcej umie, umie bliźnich wspierać.

Jego zręczność, jego siła,

Nieraz pożar ugasiła;

Nieraz jego ręka śmiała

Z płomienia dziecię wyrwała;

Uszlachetnił swoją sztukę,

Z sercem połączył naukę.

Dziś, gdy oko twoje bawi,

Niech mu serce błogosławi;

Wielki w sztuce, wielki w czynie,

Niechaj imię jego słynie.”