Anioł Pański

Łkają przeciągle dzwony nieszporne,

Prosząc o ciszę dla zmarłych dzielnic;

W mojej samotni, jakby z kadzielnic,

Snują się z wolna mroki wieczorne.

Prosząc o ciszę dla zmarłych dzielnic,

Dziwna tęsknota łka w moim łonie;

W mojej samotni, jakby z kadzielnic,

Mdlejących kwiatów snują się wonie.

Dziwna tęsknota łka w moim łonie;

Słyszę pożegnań żałobne psalmy,

Mdlejących kwiatów snują się wonie:

Na trumnie więdną święcone palmy.

Słyszę pożegnań żałobne psalmy,

Oczy przysłania opona mglista,

Na trumnie więdną święcone palmy:

«Niech światłość świeci Jej wiekuista».

Oczy przysłania opona mglista;

Kolana same gną się pokorne —

«Niech światłość świeci Jej wiekuista» —

Łkają przeciągle dzwony nieszporne.