Kwiaty

Kwiaty grzechu, zepsucia, o kwiaty pokuszeń

Wabiące zmysły moje czarem i urokiem

Nieznanych, tajemniczych rozkoszy i wzruszeń...

— Pokąd1 na was cielesnym spoglądałem okiem —

Dziś wiem już, że jesteście na kształt trybularzy2,

Z których płynie ku niebu wciąż ofiara woni;

Dziś wiem już, że w odblaskach waszych barw się żarzy

Modlitwa uroczysta pól, lasów i błoni,

Kwiaty święte, anielskie, kwiaty modlitewne!

— Odtąd nigdy nie będą zrywać was me ręce —

Z kielichów swych tęczowych ślijcie wonie zwiewne

Królowej ziół i kwiatów, przeczystej Panience.

Przypisy:

1. Pokąd (daw.) — dopóki. [przypis edytorski]

2. trybularz — kadzielnica; metalowe naczynie z przykrywką, w którym znajdują się rozżarzone węgle z kadzidłem o mocnym zapachu, służące do okadzania wiernych podczas rytuałów religijnych. [przypis edytorski]