O przyjdź!

O przyjdź, jesienią —

Wdziej szatę lekką, białą, zwiewną,

pajęczą;

Rzuć na hebanowe swoje włosy

perły rosy

Lśniące zimnych barw

tęczą.

O przyjdź, jesienią —

Owiana skargą tęskną, rzewną

żurawi,

W dal płynących szarą niebios tonią,

tchnąca wonią

Kwiatów, które mróz

krwawi.

O przyjdź, jesienią —

W chwilę zmierzchu senną, niepewną —

i dłonie

Swe przejrzyste, miękkie, woniejące

na cierpiące

Połóż mi skronie —

o Śmierci!...