[tym, że krótką chwilę1]

tym, że krótką chwilę

tylko... jam na cię tak mile

patrzał i za uśmiechem twoim gonił śmiało,

za ciemnych oczu twoich przyzwoleniem

niedoczekaniem — a skoro z pochyleniem

głowy...

zdało mi się, że słyszę „tak” z twoich usteczek,

to zachwycony byłem tobą — główką schyloną

niby skromnie, zalotnie prawie — cudnie okoloną

splotami włosów kruczych — jakąś wymodloną

zdałaś mi się dziewczyną — boską wymarzoną.

Pamiętam dzisiaj jeszcze — żywo stoi w oczach

ten obraz — gdy wśród tłumów fali

różnobarwnej — i ona stała jasna cała,

białością twarzy swej od innych odbijała,

że mi się panią ludów tych wydała,

że w górze nad nią w błękitów przestrzeniach

widziałem wtedy — jak anieli stali

niebiescy — co nad duszą jej czystą czuwali. —

I była chwila już — gdy Pańskie ciało

kapłan w ofierze podnosił ku niebu,

mnogie chorągwie pochyliły lica

i orły wiatru (wstrząsane?) tchnieniem

igrały, słońca złocąc się promieniem —

spełnić się miało Pańskie objawienie

i na świat zstąpił Bóg — (...........)

na ogłos dzwonków drżący — pochylone

głowy w modlitwie niemej pogrążone,

myśl sięga nieba, gdzie Bogarodzica

u tronu — (.....................................

.........................................................

.........................................................)

...korzą się duchy miłości

Błagając zwrotu wydartej wolności.

Przypisy:

1. Tym, że krótką chwilę — wiersz powstał w Korabnikach pod Krakowem na przełomie 1888–1889 r. [przypis redakcyjny]