[Miłość godnym nie nazwie...]
Miłość godnym nie nazwie, komu zabraknie uśmiechu —
Przetrwa jeno w udrękach, jeśli na zawsze ujrzała,
Trwoni klejnoty i skarby, za które nie ma podzięki,
I błogosławi, gdy siebie sama spopiela ofiarą.
Miły! Jakkolwiek by było: twoja ścieżka ku szczęściu,
Którą znasz jeno ty jeden, przez me zbliżenie ściemniona.
Tedy1 odrywam się w ranach: niech nie zamąci cię nigdy
Los, co na przekór życzeniu nadto łatwo się zdradza.
Czuły! I więcej ponad to: iżby przenigdy westchnienie
Wdzięcznej twojej igraszki nie zamąciło — wygnanym2
I, podwójnie cierpiący, żegnam, tedy strapienie
Ze mną tylko wciąż gada i z tą ubogą mą pieśnią.
Przypisy:
1. tedy — więc, zatem. [przypis edytorski]
2. wygnanym — tu: jestem wygnany. [przypis edytorski]