paradygmat

ktoś kiedyś

zobaczył ślad stopy

i pomyślał człowiek

od tamtej pory

wiadomość rozniosła się

nie ma ścieżki

bez antylop i wodopoju

kupy słonia mówią o tym że słonie

nie jedzą ludzi i wilków

przed światem

musiał istnieć bóg

po milionach nieskutecznych prób

rozpalenia ogniska kijkami

po miliardach stosunków

nie zakończonych wspólnym orgazmem

kręgach zbożowych

i piramidach

nazywamy coś skutkiem a coś przyczyną

i tkwimy w paradygmacie odbitej stopy nie wiedząc

że w chwilę później

ten ktoś przebija ślad dzidą

żeby szybciej ukończyć

polowanie