Dobra mama1

Kiedy nadchodzi wieczór już

Mówi mama kochana:

«Śpij ma dziecino, oczki zmruż,

Śpij smaczno aż do rana.

Sukieneczki złóż

Na krzesełku tuż

I wdziej koszulkę nocną;

Już na ciebie czas,

Więc ostatni raz

Uściskaj mamę mocno.

Dobranoc, kotku, bywaj zdrów,

Nie płacz mi, że jest ciemno,

Paciorek jeszcze ładnie zmów,

Powtarzaj razem ze mną:

Aniele stróżu mój,

Ty ciągle przy mnie stój

Jak we dnie tak i w nocy —

I w przygodzie złej

Ty koło mnie chciej

Być zawsze ku pomocy».

Zaledwie mama przeszła próg,

Już jej dziewczynce grzecznej

Z radosnym śmiechem legł u nóg

Braciszek jej (cioteczny);

Ręce chłopcu drżą,

Tuli siostrę swą

I gryzie w samo uszko;

To zuchwały smyk:

Tak jak zawsze zwykł,

Schowany był pod łóżko!

Za chwilę już dzieciaki dwa

W pieszczotach słodkich toną,

Niewinny uścisk długo trwa,

Oczęta żarem płoną;

Coś skrzypnęło... ach!

Cóż za straszny strach,

Serduszko bije mocno;

Już się robi świt —

«Adasiu... mnie wstyd...

Oddaj koszulkę nocną...»

Różane ciałko drży jak liść —

«...Adasiu, tak nie można...

Ja muszę przecie za mąż iść,

Ja muszę być ostrożna!

Przecie dobrze wiesz,

Że bym chciała też,

Oddałabym ci wszystko...

Ale potem cóż...?

Chyba umrzeć już —

Albo... zostać... artystką...»

Niedługo słychać ranny gwar,

Dzieweczka śpi już sama;

Kneipowskiej kawki niosąc war,

W drzwi wchodzi dobra mama.

Wlepia tkliwy wzrok:

Dziś szesnasty rok

Zaczyna drogie dziecię!

«Co by tu...? ach, wiem!

Waniliowy krem:

Nic tak nie lubi w świecie...»

Przypisy:

1. Dobra mama — w wydaniu źródłowym pod tytułem podano melodię w zapisie nutowym. Tadeusz Żeleński pisze: Melodie zamieszczone w tym zbiorku zaczerpnięte są bądź z naszych popularnych, bądź też z paryskich motywów. [przypis edytorski]