Kuplet posła Battaglii

(Z Szopki „Zielonego Balonika” na r. 1907)

Nuta:

Nie masz nad żołnierza

Szczęśliwszego człeka

Nie masz nad Battaglię

Szczęśliwszego człeka,

W przyszłym gabinecie

Nie minie go teka;

Zapracował na nią,

To rzecz oczywista,

Ochrypł od gadania,

Teraz ino śwista!

Żadnych politycznych

Nie zna on przesądów,

Każda partia dobra,

Byle dojść do rządów!

Z jednymi tachluje,

Od drugich skorzista,

Dalej masziruje,

Ino sobie śwista!

Na każdego sposób

Jest u tego ćwika:

Na proboszcza miodek,

Szampan na stańczyka;

A dla wszechpolaków

Baczewskiego czysta:

Tak on agituje,

Ino sobie śwista!

Machnie w parlamencie

Trzy interpelacje,

Potem w Mulę Rużu

Smacznie ji kolację!

Tam biedny minister

Wije się jak glista:

On tańczy macziczę,

Ino sobie śwista!

Dziś krajową w Brodach

Wystawę otwiera,

Nazajutrz już w Wiedniu

Gnębi Koliszera;

Poznań-Lwów-Petersburg,

To jazda siarczysta:

Tak se wojażuje,

Ino para śwista!

Choćby się ministra

Rangi nie dosłużył,

Co wypił, to wypił,

Co użył, to użył!

Więc się nie turbuje:

Co tam diabłów trzysta!

Dalej se posłuje,

Ino sobie śwista!