Schodząc

Mówię: powietrza mszał1

niech się odemknie jak róża

lub ręka trwożna —

Nitka świecąca w marmurze

zakwita cierniem i żal

pali się skąpo w niebiosach.

Wejdę. Gwiaździsty lichtarz

dnieje proroczo w głębi,

gwoździ czerwonych kilka

i kość złamana nad nimi,

dno tu jest albo światła

skupiona, cierpka glina,

co kwiatem głaz przygniata

i noc piorunem przeklina.

Mówię: królestwo moje

z barwy licznych i dłoni dwu.

Skowronek błyska jak płomień

zwisa jak śpiewny sznur;

ale jest czas miłości

i ciemność gra jak hejnał,

by ciałem oraz głosem

wyrastać z zapomnienia.

Powiedzą: smutny kraj

i trumna głowie twarda,

bo jakaż miłość jest

co ziarno daje puste —

Lecz grom powszedni gra

jak fletnia mi przy wargach

i ognia czarny cierń

jest jak bolesny uśmiech.

Przypisy:

1. mszał — podstawowa księga liturgiczna w kościele katolickim, według której odprawiana jest msza. [przypis edytorski]