Dumka (Rzeka ciągle, choć powoli)

Тече вода в синє море…

Rzeka ciągle, choć powoli

Wpada w sine morze.

Szuka Kozak swojej doli,

A znaleźć nie może.

Szedł, gdzie wicher go powionie,

Gdzie poniosą oczy,

Rozgrało się serce w łonie,

Szeptał duch proroczy:

«Po co gonisz się za marą,

Gdzie cię oczy wiodą?

Rzucasz ojca, matkę starą

I dziewczynę młodą.

W cudzej stronie — cudzy wszędzie

Wiarą i językiem.

Tam zapłakać z kim nie będzie

I pogwarzyć z nikim.»

Fale morskie, płyńcie w pole

I brzegami trzęście.

Kozak marzył spotkać dolę,

A spotkał nieszczęście.

Już żurawie powracały,

W domu wytchnąć mogą.

Kozak, płacząc, poszedł dalej

Swą ciernistą drogą.