Psalmodia polska
Psalm I
Domine Dominus noster, admirabile est nomem Tuum in universa terra1.
Psalm 8
Wyznanie niepojętej wszechmocności boskiej
Panie, Panie nasz, jakoż dziwne jest Imię Twoje po wszystkiej ziemi!
Któregoż stworzenia nasubtelniejszy2 rozum attrybutów Twoich boskich dociecze?
Nie masz podobnego Tobie Boże i nie znajdzie się, kto by z wszechmocnością Twoją wyrównał?
Ty sam odziedziczasz wieczność z Jednorodzonym Twoim, i z Duchem świętym po wszystkie wieki jesteś nierozdzielny w Trójcy, i doskonały w jedności.
Nie trzebać3 było firmamentu podnóżka nóg Twoich, boś Ty sobie sam niebem, i każde miejsce napełniasz, tak powierzchownie, jak wewnątrz.
Przed światem sameś4 był sobie światem Panie, a miejsce rezydencji Twojej w Tobie samym.
Początek czasu uprzedziłeś bytnością Twoją: a niepojęte jestestwo Twoje jest pomiarem wieczności.
Wszystkich rzeczy Tyś grunt, nie mając nic nad się dawniejszego, a jako bez końca masz trwanie, tak i bez początku egzystencją5.
Nie pytaj się głupcze, kiedy się Bóg począł? Nie poczynał się nigdy, który przed czasem pierwszy jest.
Ziemię ludziom stworzył, nie sobie, i żeby wyraźnie pokazał dobroć swoję, osadził na niej syny ludzkie.
Nie potrzebuje On nic od nikogo, a wszystko wszystkim daje: rad jednak widzi wdzięcznego, a chwałą ust pokornych kontentuje się.
Że chciał, kiedy chciał, i jako chciał, za wymówieniem słowa Jego, stanęła tak ogromna machina niebios i ziemi.
Nie z materii, ale bez materii: chyba że był rzemieślnik materią albo materia rzemieślnikiem.
Skąd nie tylko wizerunek mamy wszechmocności Jego, ale też i pojąć łatwo dziwną mądrość i niepojęte misterstwo.
Jako różnych przymiotów żywioły, jedne z drugiemi usforował, że jako bystre konie w jednym cugu ciągną, zjednoczone rozkazaniem Jego.
Woda ogniowi przeciwna, ogień wodzie nieprzyjazny; ale Pan umie to przeciwieństwo w jednej masie zjednoczyć.
Zaprawdę wielceś mądry i mądrze wielki, czyli sama wielkość i mądrość, Boże nasz, sam stwórca wszystkiego, architekt ziemi i firmamentu.
Tobie morzu niezbrodzonemu6, od siebie samego pełność łask i dobrotliwości mającemu, niech będzie od wszelkiego stworzenia honor i czołobitnia na wieki. Amen.
Psalm II
De profundis clamavi ad Te Domine7.
Psalm 1298
Westchnienie do Pana Boga na powstanie z grzechu prawdziwe
Z głębokości wołałem ku Tobie Panie, ku Tobie Boże z padołu płaczu i z turmy9 mizerii10.
Bo nie masz na świecie, kto by wspomógł albo upadłego podźwignął; zjadła11 zazdrość, omylna przyjaźń, chciwość nienasycona, którzy się w offertach świadczą bliźniemu z uczynnością, tych serca i ręce najbardziej na zdradzie stoją12.
Tak człowiek człowiekowi wilkiem, względem dobrego mienia; dopieroż dusza od chytrych nieprzyjaciół w twardem oblężeniu zostaje.
Ciało domownik zły, wala się w błocie nieprawości, jako wieprz tyjąc młótem13 rozkoszy14.
Świat niby gospodarz machiny tej oszustem jest, gdy nas, próżną chwałą zwiedzionych, jak łątki jakie pokazawszy, nagle do kosza zmyka.
Czart miejsca, które sam utracił, zazdroszcząc: albo burzy ciało przeciwko duchowi, albo ducha kusi niedobrych myśli podnietą.
Teć15 są kajdany, któremi mię okowanego16 posadził grzech w ciemnicy głębokiej, skąd jeżeli Pan nie wydźwignie, tom ja na wieki synem zatracenia.
Ej duszo moja, nie odwłuczaj17 zbawienia, które przed Tobą, nie tylko gotów Zbawiciel, ale też i ręce wyciąga z krzyża na podźwignienie twoje.
Oto woła: Pódźcie18 do mnie, którzy pragniecie, a ja posilę was; u mnie żywej wody źródło jest, na żywot wieczny pryskające.
Jeżeli mało na tej wodzie, aby pragnienie ugasiła, owóż z ciała pokarm, ze krwi napój, doskonałe w najcięższym głodzie posilenie.
Prawdać to, o Panie, że z Ciebie, w Tobie i przez Cię najpewniejsze zbawienie; ale wielkość popełnionych złości, poczuwając, co zasłużyła, od tej zbawiennej prezerwatywy19 stroni.
Czyni nadzieja ufność w nieprzebranem miłosierdziu Twojem; ale skancerowane grzechami sumienie sprawiedliwość trwoży.
Zginąłem syn marnotrawny, dokąd się obrócić nie wiem; jednak uważając litość i dobroć Pańską, apeluję do miłosierdzia.
Bo lubo Pan w sądach skryty, w sprawiedliwości groźny: ma jednak trybunału swego asystentkę, nad upadłymi politowanie.
On gdy pokutujem, odpuszcza, gdy się nawracamy, przyjmuje, jeżeli pokutę odwłóczemy, nie chcąc śmierci grzesznego, cierpliwie czeka poprawy.
Nie przyszedł bowiem powoływać sprawiedliwych, ale upadłych, i opuszcza trzodę owiec, a szuka jednej dobry Pasterz zginionej.
Nie tylko nie gardzi głosem grzesznika, gdy o pomoc do niego woła; ale i najmniejsze pokutującego westchnienie bez odwłoki20 przyjmuje.
Więc i ja w tych okowach nieprawości zostając, do Niego wołam: Panie pospiesz się ku ratunku memu.
Przybądź mi Boże ku wspomożeniu, a odkuj pęta grzechowe, w których uwikłany nie mogę wzlecieć do Ciebie, któryś jest na wysokości.
Tymczasem niż mi pióra bogomyślności odrosną, czołgać się będę do krzyża, w którym najpierwsze nieprzyjaciół dusznych21 zwycięstwo.
Do krzyża tego świętego, na którym orator Chrystus najpierwszą miał do Ojca niebieskiego przemowę, Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią.
Ten tedy spółistotny Ojcu, który chciał i mógł odpuszczenie dać, ufam mocno że i ze mną dla krzyża i krwi swojej uczyni miłosierdzie.
Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi świętemu etc22.
Psalm III
Quis dabit capiti meo aquam, et oculis meis fontem lacrimarum, et plorabo23.
Księga Jeremiasza 9,1
Wyznanie winy pokutującego człowieka
Kto da głowie mojej potok łez obfitych? A oczom moim strumień płaczu nieustającego?
Kto skruszy zatwardziałego serca opokę? Aby z niego wyniknął zdrój prawdziwego żalu na obmycie popełnionych złości.
Abym przeszłe dni w gorzkości duszy mojej rozmyślając, doskonale ważył, czemem24 jest i kogom do gniewu pobudził?
Obraziłem przedwieczny Majestat, sprzeciwiając się temu Panu, który mieszka w niedostępnej światłości.
Temu Panu rebelizowałem25, który mię z niczego stworzył; który wielki jest bez miary, i dla tego26 niezmierny; którego wola jest uczynić27; którego chcenie jest moc.
Który na każdem miejscu bez miejsca zostaje; wszystko obejmuje bez ogarnienia, i wszędy jest obecny przez istność, przytomność i władzę.
Sprawiedliwy nad pojęcie nasze i dla tego straszny; wszechmocny i dla tego nieuchroniony.
Któżem ja jest? com się na tę walkę zuchwale porwał, i gdzie będę, jeżeli nie w błocie szukał początków rodziny mojej?
Zgniłość mi ojcem, matka, bracia, siostry robacy: a ja przecię28 całego nieba potęgę na rękę wyzywam.
Cóż jest człowiek? Kawalec29 błota, syn gniewu, naczynie zelżywości, urodzony w plugastwie, żyjący w nędzy, mający umrzeć w ucisku.
Nieszczęsny człowiek, z ciała i z duszy złożony, nie chce czci swojej rozumieć, gdy duszy nie słucha, która do nieba ciągnie, a za cielskiem idzie, które go w marności światowej grązi30.
Ej na odwrót kto pragniesz zbawienia; bo nie tylko szalona31 z Bogiem walczyć, ale też rozumowi przeciwna tak dobrotliwego Pana gniewać.
Co za korzyść z grzechu, który sumienie jako kat wewnętrzny nudzi; albo co za zysk z rozkoszy, która prędko odbiega, żal i ból na umyśle, jako osa żądło zostawując32.
Cukruje z wierzchu jako żółć cielesne lubości, aby tak przysłodzonym trunkiem opojony człowiek, prędzej szedł na wieczne zatracenie.
Jeszczem się po tych przysmakach nie obliznął, aż mię zaraz robak sumienia gryzie, a potem bojaźń zdejmuje, że niepokutnego na nieprzeżytą wieczność piekło ogarnie.
Nie wymówi podnieta grzechu, ułomność ciała, pokusy szatańskie, jeżeli prawdziwa pokuta zranionego sumnienia nie opatrzy, a potem miłosierdzie boskie nie zleczy.
Tobie tedy, o wieczny Panie, rany moje otwieram, a potem z suplikującym33 Dawidem miłosierdzia żebrzę. Zmiłuj się nade mną!
Nie wchodź w sąd z sługą Twoim, o Boże: albowiem się nie usprawiedliwi przed Tobą żaden człowiek żyjący.
Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi świętemu. Jako była na początku tak i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
Psalm IV
Dominus regit me, nihil mihi deerit34.
Psalm 2235
Dzięka36 Opatrzności wiecznej za sztukę chleba
Pan mię dogląda i rządzi, na miejscu paszy posadził mię i za łaską jego na niczem mi nie schodzi.
On mi udzielił mierny strumyczek do napoju i chciał, abym w pragnieniu posilony zostawał, uważając37 jednak, od kogo te pomocy38 życia biorę.
Bom nieostrożny fortunę jakąś sobie w myślach rysował, rozumiejąc, że mię te fawory potykają od ślepego bożyszcza, a nie od Boga prawego, który wszystko mając, wszystko daje, a wszystko mogąc, co dał, odebrać może.
I byłem w tem rozumieniu jako bydlę jakie żujące trawę albo marna świnia, która żerem się pasząc39, nie uważa skąd ta pasznia40 pochodzi?
Teraz nieco przyszedłszy do siebie, przyznaję, o Boże, że z Ciebie, niezbrodzonego41 dobroci morza, wszystkiego dobrego początek, który nie tylko żeś sam jeden dobry, ale i owszem samą dobrocią jesteś.
Ta dobroć nie zastanawia42 się w nieograniczonem bóstwie, ale jako rzeka strumienie toczy: wielkie, gdy świat buduje, większe, gdy człowieka tworzy, niezmierne, gdy Boga człowiekiem mieć chciała.
Ach jakoż Cię za to wielbić trzeba Panie! Jako wywyższać za tak niesłychane uczynności.
Więc i ja mizerny upadam przed majestatem Twoim, dziękując Imieniowi43 Twemu świętemu, które jako straszne z sprawiedliwości, tak chwalebne jest z dobroci.
Bo gdy na każdy dzień uważam44 dzieła Twoje boskie, we wszystkiem widzę niepojętą mądrość, ale też i w udzieleniu obejścia każdemu niedoścignioną opatrzność.
Oto który wróblika na dachu sadzasz, a pod stropami budynków gnieździć się jaskółce pozwoliłeś, i mnieś45 też Panie udzielił kawałek ziemi, którym bym się gnarował46.
Inszym47 Meksyk zasuty48 złotem, i jedwabnorodne niech będą perskich towarów intraty49; ja się według udzielenia Twego kontentuję krwawą rodziców pracą.
Dosyć, mój Panie, i za to, niegodny więcej dziękuję, wielbię Imię Twoje, że według miary i potrzeby substancyjkę mając, na niczem mi nie schodzi.
Dałeś mi według stawu groblą50: a ja też mam zadosyć, że i z domowymi na czczo spać nie idę.
Od pierwszego bowiem rozumu wzięcia, aż do tej szóstego krzyżyka siwizny za łaską bożą nie wiem, co to w klątwie być albo kondemnatom51 sądowym okupywać się grzywnami.
Śmierć moja u sądu oczyma świecić; dopieroż o basarynki52 nigdym się nie zgadzał53, anim54 za jawne zbrodnie nie zajednywał wieży55.
Ale pono56 gdy się z tego chlubię, grzeszę; nie rozumiem jednak, abym grzeszył, gdy to Opatrzności boskiej przypisuję.
Zwydrzałbym był bowiem większemi dostatkami obłożony i jako szkapa zbytnim wytuczony obrokiem, wierzgałbym przeciw Zakonowi.
Tyś Panie kazał: nie zabijaj; a ja w niezgodzie nie sfolgowałbym był57 bliźniemu, ufając w złocie i w depozytach bogatych.
Zaczem dzieło opatrzności Twojej wyznaję, żeś w terminach mierności mając mię, jakoś nie chciał, abym w ostatniem ubóstwie rozpaczał, tak i w zbytnich nie brykał dostatkach.
Mizerne dostatki, które jako cantharides58 błyszczycie się w nocy, a jak dzień żadnego nie macie pozoru, tracąc zmyślonego ognia widziadło.
Miejże w nazwisku, bogaczu, Boga: ja go w złotej mierności szukam, i tą drogą do Niego przejść usiłuję.
Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi świętemu etc59.
Psalm V
Attendite popule mens legem meam60.
Psalm 7761
Dobrodziejstwa boskie nad koroną polską wylicza
Słuchaj pilnie, ludu mój, i nakłoń ze wszystkiego serca uszu na wyrozumienie powieści tej.
Przywiodę na pamięć dawne dni dzieciństwa twego, a opowiem ci pierwszą szczupłość, w którejś był, z żywota matki twojej wyszedłszy.
Coć musieli ojcowie twoi oznajmić, i dawni latopisowie w dziejach narodu twego zostawili, toć i ja przypomnię62, abyś miał co do wiadomości podawać późnym wnuczętom.
Początek gniazda twego Polaku, na faryjskich polach w Dalmacji63; a od dawnych niegdy Słowaków masz uczestnictwo języka i spółeczność krwi rodowitej.
Onić to Sławonowie w historiach sławni, przodkami twemi, którzy od Imanu góry aż po septemtrion64 rozpostarszy65 proporce, całą Europę swoją liczyli osadą.
A bystry Dunaj na paiżach66 przepłynąwszy, mocno się z rzymskiemi pułkami ucierali, złotej broniąc wolności.
Z nich Bóg wyprowadził Lecha i Czecha, i osadził niemi te knieje, które przedtem osiadali ludzie z jaszczurzemi oczyma.
Starszy od Elbu otrzymał przestronne dzierżawy; Lech, po Odrę oddzielony, wziął sarmackie pola, od których trwa imię polskie dobrze sąsiadom znajome.
I podniósł sławę narodu swego, rozprzestrzeniając mieczem państwo i wypierając niezgodne Teutony67.
I stali się oba mnogiego ludu książęty, i głowami, które miały być w potomkach koronowane.
Ale że ich prawda ewangelii nie doszła, dla tego u potomności w niepamięci zagrzebieni68 zostają.
Jednak kocha Pan i w niewiernych cnotę, i nagradza w potomstwie dobre uczynki, które znajomość wiary poprzedziły.
Wskrzesił z nasienia ich Mieczysława, któremu, z urodzenia ślepemu, przyjęta wiara doskonały wzrok przywróciła.
Gdzie uwagi godne wszechmocności dzieło, że w nawróceniu Polski pierwszym niewiasta apostołem.
Z przyjęciem wiary zaraz i przybysz honorów, gdy Bolesław I koroną królewską uczczony, z przedniejszemi monarchami świata w jednym szeregu chodzi.
A tu już bierze się gorliwie za głowicę miecza Polak, przy czytaniu ewangelii, aby świadczył, że umierać dla wiary gotów, którą nad zdrowie69 kocha.
Już miasto70 trąby i krzykliwej surmy śpiewają nasi Bogarodzica za larmo71 do boju, a krzyżem chorągwie znacząc, z tym znakiem gromią szczęśliwie nieprzyjacioły72.
Ulega im jedynowładzca73 ruski, a Kijów przestrzeństwa swego w objazd siedm mil rachując, poszedł na łup Śmiałemu.
Dałby to był Bóg, aby tylko na nieprzyjacioły śmiały był, ale gdy się i na pasterza zdziczała owca rzuca, słusznie koronę traci.
Bo nie pokładał w Bogu nadziei, ale w broni i męstwie, zapomniawszy, że któremi się państwa wszczynają sposobami, takiemiż i mocnieją.
Prawą wiarą powstała Polska; a uszanowanie kościoła uczyniło jej znaczną między narody reputacją.
I tak pozbyliśmy pasterza na ziemi, ale dostaliśmy patrona w niebie; a bez korony nie tak pyszni Polacy, snadniej przez pokorę Boga ubłagali.
Bo nam to w Krzywoustym nagrodził, pięcidziesiąt i kilku potrzeb zwycięzcy, nad którego nie miała Polska pana bitniejszego. On utarł rogów wiarołomnej Roksolanii74, i dobrze się dał w znaki na Psiem Polu75 knechtom76 niemieckim.
Wysłał ściegna77 znakami zwycięstw, gdzie się tylko obrócił, i odnowił ślady pradziada poniekąd zapomniane.
I ciągnęła się nieprzerwanem pasmem z lędźwi jego potomność, od kołodzieja Piasta do Kazimierza Wielkiego przez długie wieki królująca.
Ale i ten był nie we wszem prawy Bogu, kiedy napomnienie lekce ważąc kościelne, napominającego kazał do rzeki wrzucić kapłana.
A tak który zapomniał dobrodziejstw boskich w szczęściu obfitując, zapomniał go też Bóg w potomstwie, które się marnie obróciło.
I przyszliśmy pod panowanie obcych, jako skoro się Piastowego koła obrót odprawił.
Wziął koronę i z wiarą Jagiełło; woleliśmy poddać się w obcą rękę, żeby tylko przyczynić poddaństwa Chrystusowi.
Godna wiecznej pamięci Jadwigo, pani nasza, która jako Dąbrówka Polsce, takeś i ty apostołowała Litwie.
Widzieć było78 pogańskich ludzi tłumy do chrztu się cisnących, którym król i pobożna królowa i j. w. senat kmotrami79 zostają.
A zatem pobłogosławił Bóg pieczołowanie80 o winnicy swojej, że za zjednoczeniem duchownem, zjednoczyły się oba narody związkiem politycznym.
I mamy z głównych niegdy przeciwników przyjacioły, jako latoróśl w pniak wolności przez wiarę wszczepiona.
Potem nasienie dobrego pana rządziło Polską do siódmego następcy, na którym żałosny klimakteryk81 niepłodności, pochodnią82 świętych cnót domu Jagiełłowskiego zgasił.
Po zejściu ich krótkie z liliami pieszczoty, ile ten kwiat nierad statkuje; więcej ucieszyły trofea Stefanowe, kiedy by jeno jako waleczne, tak i trwalsze być mogły.
Następuje zamorski snopek, snopek ziarna pełny, przy nadziei, że tem nasieniem niwy nasze posiane, miały przynosić plenne Polakom żniwo.
Jakoż udała się pierwsza siejba męstwa Zygmuntowego; udała i potem, gdy pięknej sławy zielonością umaiły tron nasz dzieła Władysławowe.
Ale prędko wysieleło się zboże, i wykruszyło z kłosa ziarno, gdy z królewskiej diademy wypadł kosztowny kamień, a potem i sama korona z głowy naszej zrzucona.
Zaraz się nagle zaćmiło słońce estymy Polski, i ona uwielmożona tak wielu narodów pani, grubą się odziała żałobą.
I stękać poczęła stękaniem rodzącej, żal jej przenikał niebo, tem cięższy, gdy uważa, że od własnych chłopów znieważona.
Cóż prze Bóg83 zawiniła, że tak sromotną84 odnosi plagę? Sekret samemu niebu wiadomy, ile85 są skryte sądy pańskie.
Wyniesiona w sławę, wytuczona dostatki86, obfitością wszelaką nabrzmiała, potrzebowała zbytnich humorów ujęcia.
Gdyśmy zaś do Boga w tych paroksyzmach się obrócili, nie tylko miłościwie nas wysłuchał, ale też nieodwłocznie87 stał się pomocnikiem naszym.
Przez wojnę ukarał, przez wojnę pocieszył, kiedyśmy wszystkich nieprzyjaciół startych przed sobą widzieli, albo którzy wojowali, nas o przymierze prosili.
On sprawuje i teraz, że bliskich ognia nie ugara88 ogień, a pod mieczem pogańskim rolą naszą sprawujem, jak w najgłębszym pokoju.
Uważajże89 czuło i rozpamiętywaj Polaku, skąd cię to potyka90, a wierz mi, że stateczność w wierze i uszanowanie kościoła, teć z nieba jedna fawory91.
Statkuj i dalej, wszystkę nadzieję pokładając w Panu, a On mocen jest jako zawsze podźwignąć Cię w uszczupleniu teraźniejszem.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi świętemu etc.
Psalm VI
Beatus vir, qui non abiit in consilio impiorum92.
Psalm 1093
Do dyssydentów w wierze
Błogosławiony człowiek, który nie poszedł za radą bezbożnych i na drodze grzesznych nie stał, ani na stolicy zaraźliwej nauki nie siedział.
Ale w zakonie starowiecznie od apostołów podanym wola, serce i wiara jego, a nowotnych94 wymysłów i przestępstwa błędników95 nie chwytał się.
Więcej ufa, czego w kościele prawowiernym przez podanie Chrystusowe uczą, niż co jeden klasztorny zbieg i drugi niezdrowy warchoł, buntownicy w wierze, rozsiali.
I będzie wierny katolik, jako drzewo wsadzone nad prawej nauki wodami, które mając potrzebną wilgotność prawdy, da owoc czasu swego96.
Ani liście97 dobrych uczynków jego nie opadnie, ani frukty statecznej wiary nie zaczerwieją98.
Nie tak niezbożni, nie tak, ale są jako proch ziemie99, którym nagły wicher zakręciwszy, mięsza100.
Co na wierzchu, na spodek idzie, a gwałtowna kurzawa po krótkiej mięszaninie, co wiedzieć gdzie się rozleci101.
Bo targający jedność kościelną, sami się między sobą zgodzić nie mogą, a duch wichrowaty jak szkapa wyuzdany, który prostej drogi nie upatruje.
Mięsza pycha rozum, który bez Chrystusa zbawienia szuka; a błędne owce powszechną wzgardziwszy owczarnią, w parowach błędów marnie parszywieją.
Oświeć Panie rozum ich, aby tego uporu poprzestali; zawołaj przenikającym głosem: Szawle, czemu mię prześladujesz102?
Czemu dla uporu ludzkiego giniecie, zgodną prawowiernego kościoła nauką, słodkim macierzyńskich piersi pokarmem, zapamiętali gardząc.
Za wymysłami tych hersztów idziecie, którzy złamawszy przysięgę Bogu, w tak niebezpieczną duszę waszą, sami zgubieni, zawodzą tonią103.
Nie masz tam zakonu104 ani ofiary, według prawidła apostolskiego; a kto temi ścieżkami idzie, ten niechybnie zginie.
Obróćże oko do prawego Jeruzalem błędna Samaria; do Jeruzalem, które w sobie ma dom boży, bezkrwawą ofiarę, i ofiarujących kapłanów, od głowy Chrystusa niepochybną105 idących sukcesją.
Spytaj się na koniec, skąd brał moc ten prorok na opowiadanie piątej ewangelii? Albo106 jako wyklęty z cerkwi bożej, mógł sobie przywłaszczyć charakter kaznodziejski?
A zatem, uważysz, które objawienie wiary od Boga jest, a porzuciwszy nowowiernictwo, pójdź za tą, którą starowieczność utwierdza.
Starowieczność bowiem i nieodmienność są próbą nieomylną prawdy tego kościoła, przeciwko któremu bramy piekielne nie przemogą.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi świętemu, jako była na początku, tak i teraz, i zawsze, i na wieki wieków, Amen.
Psalm VII
Quare fremuerunt gentes107.
Psalm 2
Praktykom i konkurencjom na elekcjach aplikowany108
Czemu się wzburzyły narody, a ludzie rozmyślali próżne rzeczy?
Zeszli się królowie i głowy koronowane w radę przeciwko Polsce i przeciwko wolności.
Wzbudziła nienawiść zazdrość i zaraz się namnożyło tych, których swoboda bliźniego w oczy kole.
Potargajmy (prawi) związki, któremi się przeciwko zwierzchności wzmocnili, i ukróćmy im tej togi, w której się aż nazbyt przestronej109 noszą.
Niech zbestwionego110 bujną paszą źrebca ujeździ ręka nasza, a górę wybijającemu magiszowi niechaj pętce przybierze111.
Ale ten, który państwom prawa stanowi, naśmieje się z nich, i uczyni, że w szyderstwie zostaną, którzy nad jedynaczką naszą przewodzić usiłują.
Owom ja Jehowa jest! Który na wolą112 puszczam, i w niewolę podaję; ja z Egiptu wyswobodzić mogę, i w krainę mlekiem i miodem płynącą zaprowadzić umiem.
Przeze mnie lotna ptaszyna przestronego powietrza zażywa, a kiedy pozwolę, w fortelnego113 wpada sidła ptasznika.
Tedy będzie mówił w gniewie zapalczywości swojej do tych, którzy na cudze prawa krzywo patrzą, a zawziętość ich nagle rozproszy.
Jam jest zwierzchnością nad dziedzictwem mojem, a jako serc ludzkich prostotę, tak i pól sarmackich równiny z dawna ukochałem.
W opiece mojej jest wolność, i ja sam tylko przez przewidzenie wiem, komu ją mam w zawiadowanie114 poruczyć115.
Szczególnem bowiem mojem dziełem: wolność ludzka; a gdy ode mnie wolna wola pochodzi, toć pewnie uniewolnienia116 i przymusu nie kocham.
Zrozumiejcież królowie, że od Boga ten klejnot, a uczcie się, którzy sidła swobodzie stawiacie, że wolność polską ma Pan w opiece swojej.
Nie potrzebuje ona ludzkiego pieczołowania117 tak dalece, ani ręki dotykającej, która gardziele leczy.
Ponieważ błogosławieni wszyscy, którzy w Pana zastępów protekcji118, a w synach ludzkich żadnej nie masz ufności.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi świętemu, etc119.
Psalm VIII
Domine quis habitabit in tabernaculo tuo120.
Psalm 14121
Prośba o dobrego pana podczas interregnum122
Panie, któż osiędzie tron w przybytku Twoim? I kto namiestnikiem naznaczony, aby potężną ręką uprzątał dolegliwości nasze?
Albowiem wybiła górę mizeria Polski, od drapieżnych uciśniony a górnolotny orzeł wypierzywszy się, jest jako jedno gołąbie123 porzucone od matki.
Zginęły ozdoby sławnej niegdy124 Sarmacji, a żelazne na pograniczach słupy w Elbie i w Dnieprze postanowione przepadły.
Niedawno od Czarnego Morza aż do Bałtyckiego oceanu ciągnęły się wzdłuż okolice nasze; a od Krępaku i węgierskich Alpes wszerz, aż w mroźne zachodziło Tryjony125.
Teraz spustoszały jedne, drugie zawojowane kraje, a my we środek zamknieni, kurczymy się jak skóra od ognia albo krew zbiegająca się ku sercu.
Któż nam wróci przeszłych zwycięstw ozdoby? Kto odnowi złote lata pokoju, cnotą i szczęściem kwitnące?
Słaba nadzieja, abyśmy w dawnej porze widzieli ojczyznę naszą, stojącą po prawicy królewskiej, odzianą rozmaitością, rozmaitością zwycięstw, przez wydartych krajów odwetowanie; dalej, na cudze nie chciwą, kiedy swoje spełna.
Ty o Boże nasz w to potrafić126 umiesz, który sam jako królestwa zakładasz, tak im i rządce podajesz127.
Opatrzność Twoja, Panie, stanowi przełożonych128, bez której nie tylko ten świat stać nie może, ale też i włos z głowy ludzkiej nie spadnie.
Zna ją oracz, gdy posiewa rolą129 nasieniem, zna i pasterz, od niej sam i z trzodą strzeżony.
Ta zaprawdę sama narodom króle podaje, Ta poddane przeciwko panom w posłuszeństwie trzyma.
Jako zegar w ręce nakręcającego czas pomierza130, tak wola boska wszystkiem dysponuje, zostawiwszy wolną wolę człowiekowi.
Zaczem131 my dobrego rządcę wyglądamy z nieba, od Ciebie, Boże nasz, któryś jest opiekalnikiem132 ludu twego.
Fortunni133 monarchowie, którzy za ordynansem134 Jehowy trony osiadacie, a namiestnikami bywszy135, pomnijcie się być ludźmi, i dla ludzi wywyższonymi.
Wydaszże136 i teraz Panie upodobanego Tobie, a nam potrzebnego króla; a pożądanym zgodnej elekcji skutkiem, ukoronuj oczekiwania nasze.
Teraz zwłaszcza, gdy snopek umknął się z pola polskiego, nagródź Panie znakiem zbawiennym, żeby był nieprzyjaciołom krzyża twojego strasznym.
Choć nam bogactw krezusowych137, ani pokładów Midy138 w posagu nie przyniesie: dość, aby żył w zakonie139 Twoim bogobojny, a w czynieniu sprawiedliwości czuły.
Wspomnijże, Panie, na Polskę i jej w wierze Twojej stateczności, której nieporuszenie dotrzymała, jak obfitując w szczęściu, tak uciśniona w przygodach140.
A my, owce pastwiska Twego, będziem Cię wielbić, o oko niezmrużone nad nami! I opatrzności Twojej za dobrego pasterza dziękować nie przestaniem na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi świętemu.
Jako była na początku, tak i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
Psalm IX
Laudate Dominum omnes gentes141.
Psalm 116142
Szczęśliwą elekcją143 in anno 1672144 przeznaczeniu boskiemu przypisujący
Chwalcie Pana wszystkie narody! Śpiewaj mu i dziękuj z radością słowiańskiego Lecha pokolenie.
Niech się po równinach polskich tubalne echo rozchodzi, a odgłos wesołego vivat! niechaj niebiosa przebija.
Żyje Bóg stwórca nasz króle podający145; niech i król długowiecznie żyje, od Boga podany.
Którego nie żywot niewieści albo marna kolebka na tronie posadzi, ale wola Boga zastępów, przez głosy mnogiego rycerstwa panem uczyni.
Nie przekupieni elektorowie, nie wymyślne praktyki albo subtelność jaka; ale najlepszego spośród siebie kreski szlachetnego ludu obrały.
Ciesz się od wieku wolna Sarmacjo, któraś pod panowaniem obcych, jak w przysłodzonem wędzidle, w nieznacznej146 zostawała niewoli.
Radujcie się mężowie polscy, że ze krwi waszej otrzymaliście Pana, którzy obierając cudzoziemców, dotądeście sami siebie niegodnymi berła sądzili.
Weselcie się płodne matrony, że synom waszym, przy staropolskiej cnocie, mniej potrzebna zagranicznych języków umiejętność, kiedy z królem ziomkiem po polsku doskonale się rozmówią.
Podnoś głowę sprawiedliwości święta: bo już sądzącemu królowi, ojczystych praw tłumaczyć nie trzeba.
Cnoto i poczciwości, wiem żeć147 miło, bo nie może ten Pan występkom być przyjazny, którego dobroć nad rówienniki148 wywyższyła.
Zakwitnij sławo polska, i rozjaśnij teraz, kiedy nad bisurmańskim miesiącem znamię zbawienia wywyższone.
Ale i ty, wolności nasza, wielbij Imię boskie, które zdarzyło149, że przez wolną elekcją obraliśmy upodobanego niebu.
Że w huku, i w odgłosie tak siłu zgromadzonych głów; a wszak i na górze Synaj we grzmocie i biciu piorunów, podawał Bóg Izraelowi zakon i zakonodawcę.
Tak przystało i dającemu Bogu ogłosić dobrodziejstwo swoje, i biorącemu ludowi nie zaniechywać powinnej150 wdzięczności.
Niechajże teraz nie mówią królestwa pod monarchami zostające: nadzieja nasza w niemowlęciu, piersi matki swojej ssącem.
Ale niech mówi z przyległemi prowincjami Polska: nadzieja moja w Bogu, który mi króle podaje, znając mię dziedzictwem swojem.
Pan jest podawcą moim, opiekunem i stróżem; a chociażem (tak mówi Polska) przez wojny obnażona z ozdoby, mocen jest pierwszą mi przywrócić krasę.
Nie potrzebuje on na wojnę posiłków, gdyż u Niego i mucha kiedy każe żołnierzem, i z żab wojska zaciąga przeciw Egiptowi.
Z woli Jego wybije anioł wojska Sennacherybowe; albo jak we Francji, dziewczysko jedno potłucze mocarze angielskich.
Tenci jest dzień, który uczynił i postanowił Pan obrania króla naszego; niechajże Jemu samemu podawcy będzie cześć i chwała na wieki wieków.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi świętemu.
Jako była na początku, tak i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
Psalm X
Deus judicium tuum regi da, et justitiam tuam filio regis151.
Psalm 71152
Zadanie sprawiedliwości świętej
Daj, Boże, królowi rozsądek i wyrozumienie, daj, Panie, sprawiedliwość Twoją królewiczowi.
Aby sądzili lud według prawidła słuszności, a uciśnione poddane153 według ustaw prawa.
Gdzie bowiem wzruszona sprawiedliwość, tam zaraz chwiać się muszą w rzeczypospolitej filary kardynalne.
Główne tarany, bezbożność, bluźnierstwo, niesprawiedliwość, które fundamenta154 monarchii z gruntu poruszają.
A kiedyż więcej złość ludzka przebrała miarę jako teraz? Albo kiedy bardziej niesprawiedliwość nad prawem przewodzi?
Wdowa i przychodzień, i sieroty płaczą: a nad ukrzywdzonym wykręty i mammona tryumfuje.
Silnie potwarca155 w fałszu ufa, a w przewrotności kłamstwa swego jak za murem siedzi.
Bowiem starcy i sędziowie nasi odstąpili ścieżek prawdy, a udawszy się za mizernym wziątkiem156, wspak157 wywróciły158 sprawiedliwość.
Drudzy, respektami159 uwiedzeni, więcej prywatne względy niżeli Boga przed oczyma mają; są i ci, którym na bankietach ochota korzenne w sądach formuje sentencje.
Dla tego160 za chmurę słońce sprawiedliwości zaszło, a ona161 świątobliwa astea, podmiesięcznych162 krajów okrasa163, do nieba się od niewdzięcznych przeniosła.
Ale Ty, Panie, Bogiem prawdy jesteś; nie daj nam być bez tak potrzebnego elementu.
Daj głowie naszej asystentkę sądów Twoich, mądrość; a nadzieja nasza niech ma szczere w mandatach Twoich ukochanie.
Któżkolwiek z drogi prawa wystąpi, niechaj, bez braku osób, żelazną rózgą karany będzie.
A nie tylko egzekwująca sprawiedliwość niechaj bojaźnią karania straszy: ale też udzielająca, niech do dobrego zachęca, nadzieją nagrody.
Niech ta ręka nie drży, która trzyma szalę: szalę odważającą cnocie myto i występkom karę.
Żeby ani w prawo ani w lewo nie uniosła się, a pod sznur słuszności krzywiznę prostowała.
Dla tego odlać by stolec sądowy z szczerego złota, aby się tam nikt nie spodziewał w sądzie faworu, w którym złoto depcą.
Na lwach ogromnych ugruntować trybunał, których ryk winowajcę przestraszy, a występków obrońcę jedwabna wymowa odbieży164.
A że u sądu najwięcej egzorbituje165 datek: to biorącego166 z skóry obłupić, a krzesło nią obiwszy, syn na niem niech usiędzie prewarykanta167.
Mizerne złoto, którem ani piersi uzbroisz jak żelazem, ani do strzelania kulę ulejesz jak z ołowiu.
A my przeciwnie, im je głębiej natura ukrywa, tem go żarliwiej pragniemy: ponętę jednę do wydarcia nieprzyjacielowi.
Aż źle nabywszy, skąpo chowawszy, śmierć wydrze; a łakome zbiory pierwszy i szczęśliwszy osiągnie.
Raczże wywieść, Panie, jako światłość z obłoków sprawiedliwość świętą, a sąd Twój, jako południe, niechaj nam rozjaśnieje.
Za co Ojcu wszechmocnemu, wizerunkowi sprawiedliwości; Synowi jednorodzonemu, źródłu miłosierdzia; Duchowi świętemu, pocieszycielowi niepojętej dobroci na nieprzeżyte wieki cześć, chwała i panowanie. Amen.
Psalm XI
Dixit injustus ut delinquat in semet ipso168.
Psalm 35169
Na mięszania i rozrywania sejmów
Rzekł niesprawiedliwy sam w sobie, aby grzeszył: a zmrużywszy oczy, nie chciał się oglądać na bojaźń Bożą.
Nie chciał zrozumieć przewrotności umysłu swego, ani uważał170, że w zgubie ojczyzny i samemu zginąć przyjdzie.
I tak zdradliwie mówił przeciwko matce własnej; a gorszy pasierba171, piersi te lżył, które go karmiły.
Głowa jego nie myśliła172 o dobro pospolitem173, ale żeby się dobrze mieć, by174 i złe czyniąc; a nienasycona podwyższenia chciwość175 nie chciała się obejrzeć na prawo przystojności176.
Ojczyzna w uściech177 i obrona jej, a w sercu kończyste żądło jak węda u hipokryty.
Stąd uczynił się rzecznikiem w skomo178 na obronę dobra pospolitego, a pod pokrywką publiki, tai zawziętość179 sejmu rozerwania.
Mówiąc skrycie sam w sobie: Cóż mi za to pieczołowanie180 o ojczyznie? kiedy inszą181 drogą pomogę sobie do dobrego mienia.
Droga cnoty przykra, nagroda zasług niepewna, wdzięczność za odwagi omyla; a gdy występków nie karzą, grzeszyłby, kto by dobrze czynił.
I tak udaje się przeciwną od gościńca ścieżką; a między sobie podobnymi rozsiewa ducha przeciwieństwa.
Ród jaszczurczy i właściwe Judasza pokolenie; bo i ten Pana w rękę całując, dla błahego kwestu182, ojczyznę własną przedaje.
Psia natura, która węchem pożywienia śledzi; a znalazłszy, na plugawem ścierwie opada.
Widzisz to, Boże, czuły wolności naszej stróżu, i grozisz pomstą zdrajcy; któryś tego balsamu wolności przez „nie pozwalam”, w truciznę obracać nie kazał.
Ale jako bezoar183 w zakrytem naczyniu zachować był powinien: on go teraz, datkiem przekupiony, na niezdrowie pospolite używa.
Idzie jednak za zdrajcą, choć leniwa Nemezis184, a wyzionąwszy niecnotliwy wziątek185, samego czeka judaszowskie myto186.
Upadną, upadną ci, którzy ojczyznie źle służą; a plemię cnotliwego na to miejsce dziedziczyć będzie.
Wyżeną187 przekupionego ojca Cherheles potomków z domu, a ze złego zbioru drobna dziatwa nie ucieszy się.
Jeno188 szpetna sława aż do obmierżenia zostanie i będzie pamiątka jego w pośmiewisku tak, jako onego, który w Efezie bóżnicę Diany zapalił189.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi świętemu etc190.
Psalm XII
Beati quorum remissae sunt iniquitates191.
Psalm 31192
Dobrowolna popełnionych występków spowiedź
Błogosławieni, którym odpuszczone są nieprawości i których przestępstwa Pan Najwyższy w wieczną puścił amnistyją193.
O szczęśliwy człowiecze, któryś przed obliczem boskiem przez grzechu znaleziony; a czystego sumnienia194, i najmniejszą obrazy jego nie nadpluskałeś makułą195.